Reportaż z Pierwszej Komunii Świętej Marty
/ Restauracja Salomon w Opolu
Reportaż z Pierwszej Komunii Świętej to dla mnie zawsze wyjątkowe wyzwanie i niesamowita przygoda.
Przygodę przy zleceniu dla Marty w Opolu zaczęłam z samego rana, przyjeżdżając bezpośrednio do jej rodzinnego domu. Dzięki temu mogłam od samego początku uczestniczyć w przygotowaniach do tego ważnego dnia.
Na miejscu zastałam bardzo dużo rodziny, mnóstwo pozytywnego zamieszania i ten mały, uroczy chaos, który tak uwielbiam na zdjęciach.
To właśnie w takich momentach udaje mi się stworzyć świetny dokument. Nie zależało mi na jednym dopieszczonym, dokładnie ustawionym kadrze, ale na pokazaniu wszystkiego, co działo się pomiędzy. Często nikt mnie nawet nie widział z aparatem, co stanowi dla mnie absolutną kwintesencję prawdziwego reportażu. Klimat tych chwil idealnie oddają ujęcia z domu.
Po zakończeniu przygotowań w domu nadszedł czas na drogę do kościoła. Zamiast jechać samochodami, cała rodzina i zaproszeni goście ruszyli na krótki spacer. Uwielbiam te zdjęcia pomiędzy osiedlowymi blokami. Mają one w sobie niezwykłą autentyczność i są po prostu bardzo rzeczywiste. Ponieważ mieliśmy jeszcze sporo czasu przed mszą, a światełko tego dnia wyjątkowo nam dopisało, zatrzymaliśmy się w połowie drogi w pobliskim parku. To był ideały moment na zrobienie pamiątkowych zdjęć grupowych.
Gdy zrealizowaliśmy ujęcia z najbliższymi, wykorzystałam wolne minuty i zrobiłam Marcie mini sesję w albie. Park dał nam ogromne pole do popisu. Wykorzystałyśmy najróżniejsze akcesoria i ciekawe zakątki. Dzięki temu, że w parku mogliśmy skorzystać zarówno z soczystej zieleni, jak i pięknie kwitnących drzewek czy nawet maków do portretów, zdjęcia zyskały super urozmaicenie. Pod samym kościołem na chwilę się rozdzieliliśmy. Wewnątrz świątyni pracował jeden fotograf wyznaczony dla wszystkich dzieci przystępujących do sakramentu, dlatego oczywiście uszanowałam te zasady i czekałam na resztę wydarzeń. Po uroczystej ceremonii spotkaliśmy się już w restauracji Salomon w Opolu.
Świętowanie zaczęliśmy od wzruszających życzeń, które rodzina składała Marcie, oraz wręczania prezentów.
Po pysznym obiedzie, który wszyscy zjedliśmy wspólnie przy dużym stole, ponownie przeszliśmy do zdjęć pamiątkowych. Wykorzystaliśmy do tego piękną ściankę przygotowaną specjalnie przez restauracją dla gości. Całe spotkanie zakończyliśmy fantastycznymi ujęciami Marty z tortem, który ewidentnie bardzo jej się spodobał i wywołał mnóstwo radości.
Jeśli szukacie fotografa, który uwieczni Wasze ważne rodzinne chwile w tak naturalny sposób, zapraszam do obejrzenia innych sesji na mojej stronie internetowej https://justynafotografia.pl/
. Zapraszam Was również serdecznie na mój główny profil na Instagramie, gdzie wrzucam zdjęcia z reportaży, sesji par, narzeczeńskich oraz rodzinnych – a najwięcej znajdziecie tam oczywiście kadrów ślubnych: https://www.instagram.com/justynatabol.fotografia/
. Czasami, choć nieco rzadziej, zapraszam także do mojego drugiego miejsca w sieci, gdzie tworzę typowo bajkowe sesje: https://www.instagram.com/justfocus_fotografia/
. Będzie mi też bardzo miło, jeśli odwiedzicie mój profil na Facebooku: https://www.facebook.com/profile.php?id=100085470970910.